Poranki mają w sobie magię. Jeszcze zanim dom się obudzi, zanim zacznie się rytm dnia pełnego zadań, można zatrzymać się na chwilę. Zamiast rzucać się w wir obowiązków od razu po przebudzeniu – daj sobie kilka minut.
To może być coś prostego:
🌿 szklanka ciepłej wody z cytryną,
🌿 zapalenie świecy i 3 głębokie oddechy,
🌿 zapisanie jednego słowa, które ma prowadzić Cię przez dzień.
Właśnie to słowo – intencja – jest jak delikatny kompas. Nie chodzi o perfekcję ani o wielkie cele. Może to być:
🕊️ „Spokój” – bo czujesz się rozproszona,
🕊️ „Miękkość” – bo zbyt długo byłaś twarda,
🕊️ „Obecność” – bo chcesz bardziej słuchać, niż mówić.
Jeśli wstajesz z maluszkiem, możesz zrobić ten rytuał razem z nim – dzieci chłoną nasz stan jak gąbka. Wyciszony poranek działa na całą rodzinę.
Nie potrzebujesz godzinnej rutyny. Czasem wystarczy minuta ciszy, by przypomnieć sobie, kim jesteś i czego dziś potrzebujesz.
Bo poranek to nie tylko początek dnia. To Twoja codzienna szansa, by zacząć od nowa.
